Opracowania




Wykorzystanie wybranych utworów literatury akordeonowej jako pomocy w procesie hipoterapii - Michał Stogniew


Referat ten jest preludium, wstępem do większej pracy badawczej, którą mam zamiar realizować w ramach mojej pracy magisterskiej na Akademii Muzycznej w Katowicach. Kiedy zaproponowałem taki tytuł mojemu profesorowi zaśmiał się i przedstawił od razu wnioski końcowe: Po wysłuchaniu trzech utworów akordeonowych koń zaprzągł się do pługu i stwierdził, że woli pole orać niż zajmować się hipoterapią przy muzyce akordeonowej. Dziś po wykonaniu badań wiem, że nie było aż tak źle, chociaż co tak naprawdę myślą konie i jaki wpływ na ich psychikę ma muzyka akordeonowa nie jestem w stanie stwierdzić.

Będąc studentem Akademii Muzycznej, gram na akordeonie, duża część mojego życia związana jest właśnie z akordeonistyką, dlatego użyte przeze mnie przykłady pochodzą z literatury akordeonowej i to nie z transkrypcji utworów z innych instrumentów, ale muzyki skomponowanej właśnie do wykonywania na akordeonie.

Celem przeprowadzonego przez mnie eksperymentu było znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy muzyka odtwarzana podczas zajęć hipoterapeutycznych ma jakiekolwiek znaczenie dla samopoczucia, odprężenia, uspokojenia, czy pobudzenia korzystającego z nich pacjenta. Czy zmienia ona w jakikolwiek sposób pracę jego organizmu?
Grupa badawcza, która wzięła udział w moim doświadczeniu składała się z 10 osób w większości z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim. Osoby te od kilku lat sezonowo, ale systematycznie uczestniczyły w zajęciach hipoterapeutycznych. Miejsce spotkań, forma zajęć hipoterapii i obcowanie z końmi było im znane od lat, a więc nie mogło zaburzać wyników badań.
Początkowo przeprowadzenie eksperymentu wydawało mi się banalnie proste. Myślałem, że wystarczy wziąć kilka nagrań akordeonowych, puścić je podczas zajęć, zaobserwować jak pacjent reaguje i koniec. Kiedy jednak przystąpiłem do jego realizacji napotkałem na szereg problemów i przeszkód. W trakcie badań chciałem sprawdzić, czy muzyka ma jakikolwiek wpływ na zachowanie się człowieka i jego organizmu podczas zajęć hipoterapeutycznych. Moim celem było uzyskanie w trakcie zajęć odprężenia, rozluźnienia, wyciszenia całego organizmu, a zaraz potem spowodowanie jego aktywności, a wszystko to przy pomocy odpowiedniej muzyki.

Pierwszy problem, jaki się pojawił to znalezienie uspokajającej muzyki pisanej w oryginale na akordeon. Akordeon jest stosunkowo młodym instrumentem, jego powstawanie datuje się na rok 1829. Aby muzyka mogła uspokajać musi być łagodna, bez nadmiernej pulsacyjności, bez nadmiernych akcentów i zachowana raczej w klasycznej harmonice funkcyjnej (a więc "przyjemnej dla ucha"). Stosunkowo łatwo znaleźć takie utwory w baroku czy klasycyzmie, ale wówczas akordeon jeszcze nie istniał. Utwory na akordeon zaczęto pisać, gdy kompozytorzy podjęli próby coraz częstszego wykorzystania dysonansów i atonalności, co nie zawsze jest łatwe w odbiorze dla przeciętnego słuchacza. Inna sprawa, że muzyka akordeonowa w dużej mierze oparta jest na muzyce narodowej, na folklorze, a ten z kolei charakteryzuje się często rytmicznością, pulsacyjnością i akcentami melorytmicznymi. Trzeba było więc szukać wśród twórców muzyki tzw. "półrozrywkowej", stylizowanej, jednak z akordeonem w roli głównej. Jako muzykę relaksującą zdecydowałem się w końcu wybrać trzecią część z Suity Chołminowa oraz po jednym utworze z repertuaru Dino Saluzziego i Miarii Kalaniemi.
Z wybraniem utworów mających na celu wyzwolenie aktywności nie było większych problemów i zaproponowany przeze mnie repertuar w większości oparty jest na rosyjskiej muzyce ludowej.
Badania postanowiłem przeprowadzić na krytej ujeżdżalni. W terenie, na otwartej przestrzeni działa za dużo bodźców zewnętrznych, mogących rozpraszać i uniemożliwiać skupienie i wyciszenie. Zbyt wiele obrazów, dźwięków może zainteresować pacjenta - przeleci samolot, zaszczeka pies, zaszumią drzewa, pojawi się kolega, rodzic, przebiegnie kot itd. Kryta ujeżdżalnia eliminująca większość z tych bodźców pozostawia nas tylko z koniem i muzyką, wobec czego wzmacnia się oddziaływanie obu tych czynników.
Tutaj jednak pojawił się drugi problem. Krytą halę mam stosunkowo niedawno i konie ledwo zdążyły się przyzwyczaić do przebywania i pracy w nowym środowisku. Nagłe wypełnienie się tej nowej, zamkniętej przestrzeni intensywnym dźwiękiem było dla nich sporym przeżyciem. Akordeon, w dużej mierze, wydaje dźwięki o wysokiej częstotliwości i dość ostrym brzmieniu. Upłynęło trochę czasu zanim konie przyzwyczaiły się do tej nowej sytuacji. Aby szybciej uzyskać ich aprobatę dla muzyki akordeonowej ustawiłem magnetofon w stajni i muzyka akordeonowa towarzyszyła im nie tylko na ujeżdżalni. Kolejnym krokiem było przygotowanie ankiety dla pacjentów. Grupę badawczą stanowiły dorosłe osoby w większości z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim więc mogłem liczyć na ich współpracę przy jej wypełnianiu.
Mając wcześniejsze doświadczenia z pracy w charakterze muzykoterapeuty w ośrodku dla dzieci z zaburzeniami rozwoju postawiłem tezę, że podczas słuchania spokojnej muzyki powinno spaść tempo pracy serca, a przy szybszej muzyce serce powinno przyspieszyć. W celu zbadania tego zjawiska postanowiłem zmierzyć pacjentom puls w fazie spoczynku - przed wejściem na konia oraz podczas jazdy konnej pod koniec odtwarzania spokojnej muzyki i pod koniec odtwarzania energicznej, pulsacyjnej muzyki.
Przebieg zajęć podczas prowadzenia badania wyglądał następująco:
  • Zmierzenie tętna spoczynkowego przed jazdą.
  • Wsiadanie na konia i wjazd na krytą ujeżdżalnię.
  • Odtwarzanie spokojnej muzyki sprzyjającej odprężeniu, rozluźnieniu. Dodatkowe zachęcanie do tego poprzez komendy słowne: Odpręż się, jesteś spokojny, rozluźniony, twoje ciało jest swobodne, rozluźnione, wsłuchujesz się w muzykę, możesz zamknąć lub zmrużyć oczy itp. Czas ok. 15-20 minut.
  • Mierzenie pulsu i zadawanie pytań z ankiety: Czy ta muzyka Cię uspokaja? Czy czujesz się odprężony, spokojny, rozluźniony?
  • Zmiana charakteru odtwarzanej muzyki i zadawanie kolejnych pytań: Czy zauważyłeś różnicę w odtwarzanej muzyce? Jaką różnicę zauważyłeś? Czy muzyka nadal Cię uspokaja, czy raczej zachęca do aktywności? Czas 5-10 min.
  • Mierzenie pulsu pod koniec zajęć.
  • Zakończenie, podziękowanie za zajęcia i pytanie: Czy lepiej jeździ się konno przy muzyce czy bez niej?
Odpowiedzi na pytania kształtowały się następująco:
Czy ta muzyka Cię uspokaja? - wszyscy odpowiedzieli - Tak.
Czy czujesz się odprężony, spokojny, rozluźniony? - wszyscy odpowiedzieli - Tak.
Czy zauważyłeś różnicę w odtwarzanej muzyce? - wszyscy odpowiedzieli - Tak.
Jaką różnicę zauważyłeś? - 6 osób odpowiedziało, że jest szybsza, 4 osoby, że jest żywsza.
Czy muzyka nadal Cię uspokaja, czy raczej zachęca do aktywności? - 4 osoby odpowiedziały, że zachęca do aktywności, 2 osoby odpowiedziały, że chce się tańczyć, 2 osoby, że chce się ruszać, 1 osoba, że podskakiwać i 1 osoba, że muzyka ciągle ją uspokaja.
Czy lepiej jeździ się konno przy muzyce czy bez niej? - 6 osób odpowiedziało, że lepiej z muzyką, 3 osoby, że lepiej bez muzyki i 1 osoba, że lepiej ze spokojną muzyką.
Odpowiedzi na pytania z ankiety nie zaskoczyły mnie, spodziewałem się pewnych stwierdzeń i odpowiedzi pacjentów potwierdziły moje przypuszczenia o wpływie muzyki na stan emocjonalny pacjentów. Przystępując do mierzenia pulsu bałem się zakłóceń czynników, które poza muzyką wpływałyby na stan pacjenta np. emocje, wysiłek związany z siedzeniem na koniu i utrzymaniem równowagi, pobudzenie związane z ciągłą stymulacją poprzez chód konia. U 8 spośród 10 badanych w części relaksacyjnej zajęć spadł puls o od 4 do 12 uderzeń na minutę. U 2 osób praca serca utrzymała się na tym samym poziomie co w stanie spoczynku. W części aktywnej zajęć u wszystkich ankietowanych tętno wzrosło - ze stanu relaksacyjnego do stanu spoczynkowego u 3 osób, a u 7 osób przewyższyło stan spoczynkowy.

Wpływ charakteru muzyki na zmianę tętna pacjenta podczas zajęć hipoterapii

Pacjent 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Tętno przed 84 88 84 80 104 84 72 92 80 84
Tętno przy spokojnej 80 84 80 72 72 80 72 92 76 76
Tętno przy żywszej 88 88 92 80 108 88 80 96 84 84


Z odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie widać, że pacjenci sami zauważają, że muzyka ma na nich wpływ. Odczuwają rozluźnienie, odprężenie i są w stanie to opisać, ale przy zmianie muzyki czują również, że ich organizm zostaje wezwany do aktywności i poddają się tej aktywizacji. Badanie tętna i wykazanie jego zmian w zależności od tempa i charakteru muzyki potwierdzają obserwacje samych pacjentów.
Podczas realizacji tego eksperymentu zaobserwowano również pewne dodatkowe zjawisko. Osoby prowadzące konie stwierdziły, że w momencie odtwarzania energicznej, szybszej muzyki konie wyraźnie się ożywiły a ich chód uległ przyspieszeniu. To niezwykle cenna wskazówka dla tych, których konie do hipoterapii niechętnie zwiększają tempo chodu.

Podsumowując wynik mojego skromnego eksperymentu stwierdzam, że muzyka niesie ze sobą i przekazuje bardzo potężny ładunek emocjonalny i energetyczny, skoro potrafi się przebić przez tak silny bodziec stymulujący jakim jest jazda konna. Myślę więc, że w wyniku połączenia i stworzenia odpowiedniej korelacji tych dwóch niesamowicie silnych oddziaływań można by uzyskać bardzo interesujące i wzmocnione efekty terapeutyczne. Celem mojej dalszej pracy będzie stworzenie takiego projektu, w którym wpływ muzyki i jazdy konnej na pacjenta będą się nawzajem uzupełniać, wzmacniać i współgrać w idealnej harmonii.






Projekt - Hipoterapia Przyjazna Rehabilitacja